Archiwum kategorii: codzienność

O chłopcu

_MG_0567

Ponad rok temu pojawił się w naszym życiu maleńki człowiek
Dla nas, jego rodziców doskonały,  najcudowniejszy i wymarzony…

Zaufał nam od pierwszej chwili i obudził do życia.
Dajemy mu ogromną dawkę  miłości
i codzienną lekcję życia,
Uwagę i troskę,
czułość i bezpieczeństwo.

Jesteśmy po to,
by wspierać,
całować…
Do snu szeptać.
Koić troski i kołysać w ramionach.

Budować jego pewność siebie,
tysiące wspólnych historii tworzyć
i świat wspólnie odkrywać.

_MG_0524-2

Nasz  Syn – Gustaw
przestaje być niemowlakiem
tak wiele rozumie
i naśladuje coraz więcej „dorosłych” zachowań,
jest silny, zdrowy i bystry.

Jego zapał i energia,
ciekawość świata,
uścisk maleńkich dłoni,
Oczy, w które można wpatrywać się bez końca…
Umiejętność porozumiewania się bez słów,

Budzi się o poranku,
dotyka naszych twarzy.
Daje buziaka
czasami w palec ugryzie
albo w nos zadrapie 😉
Maleńki Chłopczyku –
cały świat na Ciebie czeka
życie przed Tobą!
A dziś, kiedy to MY jesteśmy
całym Twoim światem:
Kocykiem okryję,
klocki poukładam,
będę naśladować lwa, kurę, owcę
czy innego zwierza najlepiej jak umiem.
Przytulę,
smoczek odnajdę w środku nocy,
razem autami się pobawię,
bajkę przeczytam,
i potańczymy do utraty tchu.

Macierzyństwo

motywacja

Choć moje wyczekane macierzyństwo dodaje supermocy i poczucia niewyobrażalnego szczęścia,  sama wiem doskonale, że nie jest to prosta materia ;-))

Tak sobie myślę od jakiegoś czasu – zbieram, notuję pomysły, które roją mi się w głowie że może właśnie  wsparcia, motywacji do działania potrzebują mamy –  nie tylko te chwile po porodzie, ale właśnie takie, którym odrobinę zaczyna doskwierać  rutynowy scenariusz  mamuśkowej rzeczywistości? Zewnętrznej motywacji, wymiany doświadczeń,  garści inspiracji, wspólnych spotkań, rozmów o wszystkim i o niczym – potrzebuje wiele kobiet, które na jakiś czas rezygnują z aktywności do jakiej wcześniej były przyzwyczajone.

Ja sama także potrzebuję takiej odskoczni i inspiracji, by działać i dobrze wykorzystać ten fantastyczny czas nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie.

Migdałowa tarta ze śliwkami

Uwielbiamy śliwki! Każdego roku czekamy na późne lato i czas, kiedy będą dostępne te najsmaczniejsze.

Połączenie ich charakterystycznego smaku i aromatu idealnie komponuje się z  kruchym, maślanym spodem tarty, która na stałe zagościła w moim jesiennym repertuarze kulinarnym.

Lubię czas spędzony w kuchni po to, by dopieścić podniebienia bliskich mi osób – a tartę (mówiąc nieskromnie) robię podobno obłędną   🙂

tarta ze śliwkami

 Przepis jest bardzo prosty:

CIASTO:

  • 350 g mąki (pszenna 650 + szklanka krupczatki)
  • 150 g masła
  • 100 g cukru
  • jajko
  • szczypta soli
  • łyżka olejku migdałowego / cukier migdałowy

WYPEŁNIENIE:

  • około kilograma dojrzałych śliwek – dobrze jest je wcześniej oczyścić z pestek, przekroić wzdłuż i zamrozić, wtedy można je bez problemu pokroić w drobne półksiężyce 

WYKONANIE:

Z podanych składników zagniatamy ciasto, tak aby połączyć wszystkie składniki w gładką masę bez grudek. Ciasto wkładamy do lodówki na 30 minut.

Następnie wylepiamy nim formę do pieczenia (ja mam formę ceramiczną – ciasto nie przywiera, dlatego też nie smaruje i nie wykładam jej już niczym – nie wiem jednak jak będzie w przypadku innej blaszki, dlatego profilaktycznie można ją jeszcze wyłożyć papierem do pieczenia).

Spód gęsto nakłuwamy widelcem, po to, by ciasto nie podniosło się podczas pieczenia.

Pieczemy 15 minut w 200 stopniach C.

Po tym czasie wyjmujemy tartę z piekarnika i układamy pokrojone w cząstki śliwki.

Tartę ponownie stawiamy do piekarnika  – temperaturę zmniejszamy do do 170 stopni C i pieczemy około 30 minut.

Przed podaniem można ją jeszcze posypać płatkami migdałowymi.

 

Fiolet

Już czas na obrus w fioletową kratę.

migdałowa tarta ze śliwkamiBy zagnieść ciasto na tartę ze śliwkami.

lawendaCzas na pierwszy w życiu bukiet z lawendy. Takiej z nasion wyhodowanej choć ogrodnik ze mnie raczkujący co najwyżej   – a jednak się udało, choć zaczekać trzeba było sezon i drugi  zanim maleńkie sadzonki zakwitły.  Teraz dumna jestem ogromnie!

jeżyny Jest czas na intensywny kolor jeżyn. Będą jednym ze  wspomnień tego lata. Zamkniętych w wielkim słoju z cukrem, rumem  i laską wanilii.

fioletMam nadzieję na pogodny wrzesień.