Archiwum kategorii: Uncategorized

Pierwszy rok

_MG_0412.jpg

_MG_0362

Nowy wymiar codzienności
Emocje, których dotąd nie znałam
i miłość – niezwykła, piękna i prosta…

Rok miliona prób wszelkiej maści.
Siła i cierpliwość  – aż do rozładowanych akumulatorów 😉

Odkrywanie siebie  w roli Mamy
Inne spojrzenie na rzeczy ważne.
Głowa i serce przesterowane o 180 stopni

Ogrom  wzruszeń i wspólnych radości
obrazy, które które na zawsze zostaną w pamięci:
turlanie się po łóżku,

duma z przewrotu na brzuszek,

pierwsze sekundy samodzielnego stania,

smyranie po nóżkach przy usypianiu,

rechot najsłodszy na świecie,

karmienie, przytulanie i wspólne wygłupy…

 

_MG_0273
_MG_0283

Wszystkie te i wiele innych ulotnych chwil,  pozwalają mi wzruszać się we wdzięczności, że Gustaw pojawił się na świecie. Choć bywają dni, kiedy przegrywam ze zmęczeniem i z własnymi oczekiwaniami wyjątkowych momentów, wartych zapamiętania w ciągu ostatniego roku było w moim życiu tak wiele jak nigdy wcześniej…

_MG_0349

———————–

http://www.elwi.radunc.pl/   Dziękujemy za piekne fotografie.

 

Reklamy

Trudna droga do szczęścia

Nasza droga do rodzicielstwa była długa i trudna- naznaczona trzema kolejnymi poronieniami. Czwarta ciąża- przeleżana w szpitalu, później w domu, pełna obaw i daleka od sielankowego obrazu zakończyła się finałem najszczęśliwszym z możliwych :-)))

noworodek Gustaw

20 listopada, trochę wcześniej niż się tego spodziewaliśmy spełniło się nasze największe marzenie – marzenie o Dziecku. Narodził się nasz Maleńki Cud – 2530 gram i 50 cm niewyobrażalnego szczęścia.

Silny i zdrowy – choć taaaki maleńki syn Gustaw.

miś

maleńkie stópki

miś ikea

Teraz od ponad ośmiu miesięcy świętuję codzienne bycie mamą. Jestem niewyobrażalnie szczęśliwa gdy patrzę na mojego syna. Ten mały człowiek posklejał nam rozsypany, smutny świat – kawałek po kawałku, a teraz każdy dzień czyni tak fenomenalnym.

Gustaw i jego mama

Uszczęśliwia mnie każda chwila jaką poświęcam swojemu dziecku, rozkoszuję się jego rozwojem, każdym nowym osiągnięciem – tym że jest zdrowym, silnym i radosnym chłopcem. Przede wszystkim cieszę się jednak, że mój syn – moje dziecko pojawiło się na świecie i to w chwili, kiedy już zupełnie straciliśmy nadzieję na biologiczne rodzicielstwo.

Nasze dziecko – nasz osobisty cud – najważniejszy, wyczekany i wyjątkowy .

Odkąd Gustaw jest z nami wszystko stało się prostsze – w końcu oboje z mężem czujemy że jesteśmy dokładnie w miejscu, w którym pragnęliśmy być – jesteśmy RODZICAMI :-))

***

Obiecałam sobie, że jeśli tylko kiedykolwiek uda mi się szczęśliwie donosić ciążę i narodzi się moje dziecko zapiszę naszą historię. Kiedy sama zmagałam się z kolejnymi niepowodzeniami szukałam takich świadectw– historii dziewczyn, które traciły swoje nienarodzne Dzieci a jednak udawało im się szczęśliwie donosić ciążę, rodziły zdrowe dzieciątka i doświadczały cudu macierzyństwa. Mnie takie opowieści dodawały wiary, że i nam będzie dane w końcu doświadczyć czym jest rodzicielstwo.

Pierwsze zdjęcie naszego maleńkiego cudu- tuż po narodzinach....
Pierwsze zdjęcie naszego maleńkiego cudu- tuż po narodzinach….